Menu

Partnerzy Specjalni:



  
Avatar użytkownika
Memmel
Nowy
Nowy
Płeć: ---
Korony: 0
Szylingi: 0
Pensy: 0
Strzały / Bełty / Pociski: 0
Posty: 29
Dołączył(a): 11 kwi 2015, 7:48
Memmel

Re: Bezdroża Szarych Pustkowi

Postprzez Memmel » 17 cze 2015, 11:12

Drzwi otwarły się, więc zaufanie towarzyszowi nie było błędem. Irithind został tym samym mózgiem drużyny. Waste nie spodziewał się kolejnej pułapki, jednak rozejrzał się czy w pomieszczeniu nie zaszły jakieś zmiany, których wcześniej nie zauważył. To oczywiste, że ta dźwignia może być zmyłką czyhającą na nieostrożnych. Ciekawiło go, co takiego może skrywać ta jaskinia. Nie wyglądała na świątynię, bardziej przypominała grobowiec. W takim razie pułapki będą na każdym kroku, aby przeszkodzić ewentualnemu złodziejowi. To miejsce co raz bardziej nie podobało się Memmelowi, nie miał zamiaru przeszkadzać duchom spoczywającym tu. Pociągnął jednak za dźwignię, czekając w napięciu na efekt...

Avatar użytkownika
Irithind
Nowy
Nowy
Profesja: Drugi
Płeć: Mężczyzna
Punkty Wytrzymałości: 8
Korony: 10
Szylingi: 0
Pensy: 0
Strzały / Bełty / Pociski: 0
Posty: 34
Dołączył(a): 30 sty 2015, 22:19
Irithind

Re: Bezdroża Szarych Pustkowi

Postprzez Irithind » 19 cze 2015, 21:21

Irithind zastanawiał się, czym może być to miejsce. Może jakiej laboratorium Pierwszych? Jest tu wiele znaków, których Drugi nie zna, więc na pewno nie chodzi o coś szczególnie bliskiego ludzkim magom. Szczerze mówiąc, trochę się bał pociągnięcia za niepewną dźwignię, ale na szczęście jego towarzysz go wyręczył. Tak więc cesarski po prostu zrobił kilka kroków w tył z sokołem na ramieniu, modląc się do Onych, aby mechanizm ukryty za dźwignią nie zabił ich wszystkich.

Avatar użytkownika
Marik
Cygan
Człowiek
Płeć: Mężczyzna
Korony: 0
Szylingi: 0
Pensy: 0
Strzały / Bełty / Pociski: 0
Posty: 85
Dołączył(a): 01 maja 2014, 17:55
Marik

Re: Bezdroża Szarych Pustkowi

Postprzez Marik » 26 cze 2015, 23:57

Tak więc mężczyźni postanowili pociągnąć za przekładnie. Memmel jednym ruchem przestawił wajchę na przeciwległą pozycję, co jednak wymagało nieco wysiłku, gdyż stary mechanizm nie działał zbyt płynnie. Stało się jednak, jak chcieli. Mijały chwile pełne napięcia. Wreszcie usłyszeli dźwięk podnoszących się krat, Chyba właśnie odblokowali wcześniej zamknięte pomieszczenia. Pytanie brzmi: gdzie się skierują dalej?

Avatar użytkownika
Milena
Nowy
Nowy
Płeć: ---
Korony: 0
Szylingi: 0
Pensy: 0
Strzały / Bełty / Pociski: 0
Posty: 6
Dołączył(a): 31 sie 2015, 18:40
Milena

Re: Bezdroża Szarych Pustkowi

Postprzez Milena » 15 wrz 2015, 19:23

— Piasek... piasek... no kurwa wszędzie piasek, a ja biegam jak pomylona szukając jakiś archeologów. Przecież od poszukiwań są zupełnie inni ludzie... Na dodatek ta burza piaskowa. Pomyśleć że mogłabym teraz bawić się z nowymi świnkami, ale nie... archeologów szukaj... po grobowcach biegaj. — Mówiła sama do siebie wędrując przez pustynię.
Gdy rozpętała się burza miała na tyle szczęścia że była już w pobliżu wejścia do grobowca. Zerknęła jak tam czuje się jej mały gryzoń, któremu tak jak i jej temperatury oraz nadmiar piasku niezbyt się podobał. Weszła ostrożnie do środka i dostrzegła siedzącą tam kobietę, oraz osła. Wyciągnęła szybko swój pistolet i wycelowała w nieznajomą.
— A ty coś za jedna? — zapytała zerkając to na nią to na osła.
— Trochę kiepska pogoda wam się trafiła na romantyczny spacer. — dodała po chwili uśmiechając się.
Czekała na reakcję kobiety gotowa w każdej chwili oddać strzał. Patrząc na nią zastanawiała się jakby jej słodka buźka wyglądała po kilku cięciach nożem. Zastanawiała się też czy kobieta znalazła się tu przypadkiem czy też ma jakiś związek z archeologami których odnalezienie było zadaniem Mileny.

Avatar użytkownika
Marik
Cygan
Człowiek
Płeć: Mężczyzna
Korony: 0
Szylingi: 0
Pensy: 0
Strzały / Bełty / Pociski: 0
Posty: 85
Dołączył(a): 01 maja 2014, 17:55
Marik

Re: Bezdroża Szarych Pustkowi

Postprzez Marik » 15 wrz 2015, 21:13

Gdy weszłaś do wnętrza grobowca zastałaś młodą dziewczynę siedzącą na jakimś worku i jedzącą suszone mięso, zagryzając chlebem. Gdy usłyszała twój głos zerwała się w jednym momencie porwała kuszę która dotychczas leżała jej swobodnie na kolanach i wycelowała w ciebie, patrząc podejrzliwie. Wyglądała dość zabawnie, bo wokół ust nadal zalegały jej okruszki pieczywa, co pomimo uzbrojenia odejmowało jej powagi.
A ty to kto? — odpowiedziała pytaniem na pytanie. Ogólnie rzecz biorąc powstał impas, chyba żadna z kobiet nie chciała nic powiedzieć o sobie, nie uzyskując informacji od drugiej, no i obie były uzbrojone. Pistolet nawet będąc mniej celnym, na tym dystansie niwelował tę wadę. Z drugiej strony mógł się zaciąć — to nowa technologia, jeszcze niedopracowana.
Zwierzęta na nagłe poruszenie kobiety, także zareagowały niepokojeniem. Szczerzyły zęby i poruszali się w miejscu nerwowo. Zobaczymy co się stanie dalej...

Avatar użytkownika
Milena
Nowy
Nowy
Płeć: ---
Korony: 0
Szylingi: 0
Pensy: 0
Strzały / Bełty / Pociski: 0
Posty: 6
Dołączył(a): 31 sie 2015, 18:40
Milena

Re: Bezdroża Szarych Pustkowi

Postprzez Milena » 15 wrz 2015, 21:29

Milena westchnęła ciężko mieszając przy tym oczami. Miała ochotę strzelić do nieznajomej, jednak mogłaby przez to stracić źródło informacji. Zdawała też sobie sprawę że sporo piasku mogło dostać się do jej pistoletu i spowodować jego zacięcie. Postanowiła nieco zmienić podejście.
— Wybacz... może zbyt ostro zareagowałam, ale nie spodziewałam się spotkać tutaj kogoś takiego jak ty. — mówiła spokojnie, obserwując przy tym zachowanie nieznajomej.
— Nie mam złych zamiarów. Chce się jedynie schronić przed burza i odnaleźć moją ekspedycje naukową od której przez tą burzę się oddzieliłam. Spójrz teraz powoli schowam swój pistolet a ty odłożysz swoją kuszę. Jest tutaj wystarczająco dużo miejsca abyśmy we dwie mogły przeczekać burzę. — rzadkością był widok tak spokojnej i opanowanej Mileny. Powoli schowała swój pistolet do kolby. Cały czas obserwowała ruchy kobiety by w razie czego odskoczyć i zaatakować. Zastanawiała się kim może być nieznajoma, bo na najemniczke to jej nie wyglądała.

Avatar użytkownika
Marik
Cygan
Człowiek
Płeć: Mężczyzna
Korony: 0
Szylingi: 0
Pensy: 0
Strzały / Bełty / Pociski: 0
Posty: 85
Dołączył(a): 01 maja 2014, 17:55
Marik

Re: Bezdroża Szarych Pustkowi

Postprzez Marik » 15 wrz 2015, 22:06

Dziewczyna spojrzała na ciebie przenikliwymi oczyma, po czym pokiwała głową. Widząc, że chowasz pistolet, sama opuściła kuszę i widocznie odetchnęła z ulgą.
Dobrze, dobrze... Moja sytuacja jest podobna do twojej, także schroniłam się tu, by przeczekać burzę.
Po tych słowach niedbałym ruchem ręki wskazała całe pomieszczenie.
Rozgość się. Tylko żadnych sztuczek, jasne?
Kobieta znów usiadła na workach, jednakże widać było, że cały czas łypała na ciebie podejrzliwie, trzymając na kolanach kuszę w pogotowiu.
Z tymi wszystkimi workami, osłem i wielbłądem wyglądała nieco jak jednoosobowa karawana, kupiec czy ktoś taki. Istotnie zastanawiające było co taka młoda dziewczyna robi sama na pustyni z tym całym sprzętem... A może nie była sama?

Avatar użytkownika
Milena
Nowy
Nowy
Płeć: ---
Korony: 0
Szylingi: 0
Pensy: 0
Strzały / Bełty / Pociski: 0
Posty: 6
Dołączył(a): 31 sie 2015, 18:40
Milena

Re: Bezdroża Szarych Pustkowi

Postprzez Milena » 15 wrz 2015, 22:21

Milena rozejrzała się po komnacie, a następnie zasiadła wygodnie dosyc blisko nieznajomej, jednak na tyle daleko aby nie czuła ona dyskomfortu. Spoglądała to na nią to na zwierzęta, rozmyślając.
— Dosyć spory ładunek masz ze sobą. Ktoś jeszcze jest tutaj z tobą? — zapytała po chwili.
Czyżby nieznajoma podróżowała razem z archeologami? Nawet jeżeli tak to nic zapewne nie wiedziała o przedmiocie którego Milena poszukiwała. Strach i niepewność które kobieta okazywała radowały Milenę, jednak ta starała się nie pokazywać tego po sobie. Wyciągnęła szczura po czym zaprezentowała go kobiecie.
— To jest Tuptuś. — rzekła z uśmiechem.
— Mogłabyś poczęstować go odrobiną wody i chleba? — dodała po chwili głaszcząc swojego pupilka.

Avatar użytkownika
Marik
Cygan
Człowiek
Płeć: Mężczyzna
Korony: 0
Szylingi: 0
Pensy: 0
Strzały / Bełty / Pociski: 0
Posty: 85
Dołączył(a): 01 maja 2014, 17:55
Marik

Re: Bezdroża Szarych Pustkowi

Postprzez Marik » 15 wrz 2015, 22:26

Marik wyrzucił 1d100:
99

Nie zauważyłaś niczego ciekawego. Podest, ściany, symbol wyryty w ścianie obok schodów, przypominający nieco świecznik, który może byłby ciekawy, gdybyś wiedziała co oznacza, korytarz prowadzący w głąb kompleksu. Źródłem światła w pomieszczeniu był półmisek na podeście, z którego wydostawał się płomień. Ktoś musiał zrobić prowizoryczną czarę, by zapewnić sobie źródło światła — najpewniej do półmiska został wlany olej do lampy i podpalony. Tworzyło to półmrok w komnacie, widać było jak ściany raz jaśnieją, jak gasną przy wiecznie zmieniającym swoją intensywność świetle płomienia.
Kobieta przyglądała się podejrzliwie twoim poczynaniom, jednak widząc szczurka uśmiechnęła się i bez słowa podała ci trochę sucharów, solone mięso i bukłak z wodą.
Mamy tego aż za nadto — odpowiedziała krótko. Słysząc pytanie o towarzyszy cmoknęła i spojrzała na wielbłąda, jakby zastanawiała się co ci odpowiedzieć, po czym w zruszyła ramionami, jakby uznając że jej to właściwie wszystko jedno.
Właściwie to spotkałam tu jeszcze dwóch mężczyzn. Postanowili sprawdzić co się kryje w głębi tego korytarza, co by nic nie zaskoczyło nas zza pleców, a ja pilnuję tu ich rzeczy. Chyba podobnie jak nas zaskoczyła ich burza... Dziwne, że tyle osób natrafiło na to miejsce...
Zaiste, było to bardzo podejrzane.

Avatar użytkownika
Milena
Nowy
Nowy
Płeć: ---
Korony: 0
Szylingi: 0
Pensy: 0
Strzały / Bełty / Pociski: 0
Posty: 6
Dołączył(a): 31 sie 2015, 18:40
Milena

Re: Bezdroża Szarych Pustkowi

Postprzez Milena » 16 wrz 2015, 16:58

Milena pokruszyła otrzymany sucharek i zaczęła karmić swojego pupila. Następnie nalała odrobinę wody na swoją dłoń aby szczurek mógł się napić. Obmyła też za jej pomocą jego pyszczek, oraz sama wzięła łyk wody.
-Dwóch mężczyzn... Czyżby to byli archeolodzy których szukam? Możliwe, jednak ona sprawia wrażenie jakby nic na ich temat nie wiedziała.— mówiła do siebie w myślach.
— Ty nie byłaś ciekawa co się znajduje tam dalej? — Milena domyślała się jakiej odpowiedzi udzieli jej dziewczyna. Nawet jeżeli była ciekawa to zapewne bała się tam iść. Milena dobrze znała się na strachu. Tyle razy widziała go w oczach swych ofiar że potrafi go dostrzec nawet wtedy gdy ci próbują go za wszelką cenę ukryć.
— W sumie też nie byłabym zbyt chętna aby iść tam z dwójką nieznajomych mężczyzn. Nie wiadomo co mogliby zrobić. Chociaż biorąc pod uwagę to że pozostawili ci pod opiekę swoje rzeczy to chyba nie są oni tobie obcy... — chciała wyciągnąć od niej nieco informacji uznała że dobrym i bezkrwawym sposobem będzie zbudowanie jakiegoś zaufania, dlatego też postanowiła zrobić to czego do tej pory żadna z nich nie zrobiła.
— Ach wybacz... Przez to całe zamieszanie kompletnie zapomniałam ci się przedstawić. Jestem Milena, Milena Sambor poszukiwaczka i badaczka tego co zapomniane. A ciebie jak zwą? — dodała po chwili. Nazwisko oczywiście zmyśliła tak jak i swoją specjalizację.
Zerknęła jeszcze w stronę korytarza do którego udała się dwójka mężczyzn
— Długo już ich nie ma?

Avatar użytkownika
Marik
Cygan
Człowiek
Płeć: Mężczyzna
Korony: 0
Szylingi: 0
Pensy: 0
Strzały / Bełty / Pociski: 0
Posty: 85
Dołączył(a): 01 maja 2014, 17:55
Marik

Re: Bezdroża Szarych Pustkowi

Postprzez Marik » 01 paź 2015, 21:05

Kobieta wysłuchała pierwszych twoich słów i wzruszyła ramionami, mówiąc:
Jeśli chcieliby mi coś zrobić, to zrobiliby to od razu. Ktoś musiał zostać żeby pilnować rzeczy, doglądać zwierząt, aby czasem nie uciekły. Skoro chcieli iść to nie mam nic przeciw, przynajmniej tyły są zabezpieczone.
Rzeczywiście na przestraszoną nie wyglądała, ani na zmartwioną — raczej po prostu wolałaby opuścić to miejsce, przeczekać burzę i ruszyć w swoją stronę, a obcych, traktowała z pewnym dystansem, zwłaszcza gdy byli uzbrojeni.
Nie znam ich; natknęliśmy się na siebie tutaj, tak jak ty na mnie. I jestem Sara. — odparła kłaniają ci się lekko.
Korytarz prowadzący w dal pozostawał pusty, cichy, mroczny... Taki jaki był zawsze.

Zaloguj  •  Zarejestruj

cron