Menu

Partnerzy Specjalni:



  
Avatar użytkownika
Antymag
Support
Support
Profesja: Antymag
Płeć: Mężczyzna
Punkty Wytrzymałości: 10
Korony: 20
Szylingi: 0
Pensy: 0
Strzały / Bełty / Pociski: 0
Posty: 147
Dołączył(a): 04 kwi 2015, 15:45
Antymag

Nabór do sesji — Skarby Hirminy

Postprzez Antymag » 02 lip 2017, 14:43

Skarby Hirminy


Wprowadzenie


— Wyruszamy do Hirminy! — Zakrzyknął dumnie Niiri przywódca kompanii.
— Popierdoliło cię!? — Odezwał się wysoki, umięśniony wojownik, Duro. — Patrzcie go! Na śmierć chce nas posłać!
Wnętrze tawerny zrobiło się nieco bardziej ciasne. Członkowie ekspedycji zgromadzili się wokół dwójki. Ktoś średnio śmiałym głosem poparł pustynnego woja, ale szybko odechciało mu się mówić, gdy osunął się pod stół pod ciężarem pięści sąsiada, któremu przeszkadzał w słuchaniu. Nikt nie ważył nawet podnieść kufla do ust, by zwilżyć osuszone od piaskowego klimatu usta.
— Jeśli taka Twoja wola, to sam przepadnij, łotrze! Chyba nie wiesz jakie drogocenności możesz tam znaleźć! Złota więcej niż możemy unieść!
— Ja ci zaraz pokażę kto tu jest łotrem! Gdybyś mi nie płacił, chamie jeden, to dawnobyś już spoczywał pod piachem!
— Pod piachem! Ja ci kurwa dam, pod piachem!
Niiri nie czekał już więcej. Położył dłonie pod stół i wyrzucił go prosto na swojego niedawnego jeszcze towarzysza od kufla, oblewając przy tym kilku stojących bliżej kompanów. Nie minęły dwie sekundy, a już okładał biednego Duro pięściami po twarzy do momentu, gdy ten stracił przytomność. Gdy już upewnił się, że jego dawny przyjaciel już nie wstanie, kopnął jego ciało i zwrócił się do najemników.
— Wynieście tego kmiota i słuchajcie mnie parszywce! Jeśli jeszcze kto zechce mi powiedzieć, że idziemy na śmierć, niech wystąpi i jak mężczyzna przyjmie wpierdol!
Wszyscy milczeli. Nikt nie spodziewał się, że ktokolwiek był w stanie położyć największego wojownika całej gromady zaledwie serią ciosów, nawet nie pozwalając mu wyprowadzić kontry. Ktokolwiek odważyłby się choćby mlasknąć jęzorem, niechybnie skończyłby tak samo jak on. Gdy Nerdyjczyk to zauważył, uśmiechnął się, jak przystało na awanturnika, który właśnie obił mordę największemu mięśniakowi w okolicy.
— Jak już mówiłem, wyruszamy do Hirminy! Chuja kładę na to, komu gdzie jest po drodze! Z tego, com zasłyszał, mają tam taką zajebistą ulicę przed pałacem, co jest wykładana złotem! Jeśli to prawda, to nie musimy nawet pierdolić się z wchodzeniem do tej ruiny! Każdy z was przepił już pewnie swoją zaliczkę, to i nie macie wyboru, opijusy jedne, kurwia wasza mać! Droga będzie długa, więc lepiej byście byli kurwa gotowi, bo za dużo koron wam oddałem, byście mi kurwa z głodu poumierali na tej pustyni!
Monolog Niiriego był głównie o pieniądzach i kurwach, choć te były tylko dodatkiem. Wyjaśnił tam dokładnie, jak wygląda w jego oczach sytuacja w Hirminie. Minęło już sto dobrych lat, odkąd przebiegł tamtędy kataklizm, a nikt jeszcze nie słyszał, by jakakolwiek ekspedycja stamtąd powróciła. Teraz to miasto było ogarnięte legendą o skarbach, które się tam kryją i plotką, że myśl nawet o wybraniu się w to przeklęte miejsce jest zgubna. Spora część ludzi wierzyła nawet, że wicher, który obalił tamtejsze wieże i przykrył mury piaskiem wciąż szalał, nie pozwalając nawet wędrowcowi się tam zbliżyć. Inni twierdzili, że bandyci zrobili tam swe gniazdo, albo że ruiny już dawno były obrabowane. Może i byłby czas się nad tym zastanowić, gdyby nie fakt, że w końcu odezwały się głosy sprzeciwu. Właściwie to Duro doszedł do siebie i był ewidentnie wkurwiony sytuacją. Co ciekawe, nie wrócili z nim ci, którzy wynieśli go z gospody.
— Ty sromie kozi! Dupo wężowa! Nie dość, że na śmierć nas posyła, to jeszcze własnego przyjaciela chce do piachu posłać?
— Wróciłeś po więcej!? Stęskniłeś się za podłogą, psia kurwo, co?
Rozpoczęła się druga bójka. Tym razem jednak czarnoskóry wojownik był gotowy do boju i zaraz chwycił za swój miecz, w trakcie gdy tamten pochwycił wygiętą, nerdyjską szablę. Nie wiedzieć jakim cudem, ale ludziom udało się utworzyć krąg na tyle duży, by walczący nie musieli wpadać na oglądających. Niektórzy nawet wspięli się na plecy innych, by nie zostać zgniecionymi. Z każdym ciosem, który o mały włos trafiał w oponenta, wydobywał się jakiś krzyk, czy grupowe syknięcie. Jedni zaczęli skandować imię wybranego przez siebie zwycięzcy, inni zaś obstawiali, kto wygra.
Jeden tylko mężczyzna cudem znalazł miejsce w kącie, w którym nie było nikogo. Popijał powoli resztkę piwa ze swoje kufla, z uśmiechem oglądając walkę.
— Zapowiada się zajebiście ciekawa podróż... — Powiedział do siebie i zaśmiał się cicho.

***


Tajest, panie i panowie! Wyruszacie do zrujnowanej sto lat temu Hirminy! Czeka Was tam wiele dobrych rzeczy, które możecie napotkać i porównywalnie duża ilość złych! Niestety i na całe szczęście ilość owych rzeczy jest prawie, że nieograniczona, więc do domu będziecie mogli wrócić objuczeni kosztownościami i zdobyczami zapewniającymi Wam dostanie życia do końca waszej marnej egzystencji! Prócz tego, dostaniecie na start niemałą sumkę koron, która pozwoli Wam przygotować się na ciężką wyprawę przez pustynię. Wyekwipowani po szyje, gotowi na wszystko, znajdziecie się w zniszczonym mieście, które niegdyś było symbolem potęgi Nerdii.
Czy jesteście gotowi wyruszyć po skarby warte więcej niż niejeden skarbiec jaksarskiego księcia?


Informacje



Możliwe zdobycze: Skarby i trofea o wartości przekraczającej tysiąc koron na łebka, punkciki umiejętności.
Zagrożenie: Nieznane.
Liczba graczy: Minimum trzech, najlepiej więcej.

Uprzejmie bym prosił o zgłaszanie się chętnych poniżej. Nie musicie mieć zaakceptowanej karty w chwili zgłoszenia, ale w chwili startu przygody już tak. Do wygrania mnóstwo nagród. Przed startem dostaniecie całkiem spory zasób hajsiwa, który będziecie mogli przeznaczyć na wyposażenie. Które to może się okazać bardzo przydatne, lub wręcz niezbędne w czasie, gdy będziecie przeszukiwać Hirminę i zdobywać cenne skarby.

Zgłoszeni:
Ines von Berndt
Helena z Wichrowa
Terjei

Sesja wystartowała, zapisy zamknięte.

Avatar użytkownika
Ines von Berndt
Człowiek
Człowiek
Miano: Ines von Berndt
Profesja: W służbie Waldgrossen
Płeć: Kobieta
Korony: 100
Szylingi: 0
Pensy: 0
Strzały / Bełty / Pociski: 0
Posty: 19
Dołączył(a): 02 mar 2017, 19:10
Ines von Berndt

Re: Nabór do sesji — Skarby Hirminy

Postprzez Ines von Berndt » 02 lip 2017, 15:14

Zgłaszam Ines, tak na zachętę dla innych!

Avatar użytkownika
Helena z Wichrowa
Dzika Matka
Człowiek
Miano: Helena z Wichrowa
Profesja: Bandyta
Płeć: ---
Korony: 0
Szylingi: 0
Pensy: 0
Strzały / Bełty / Pociski: 0
Posty: 12
Dołączył(a): 16 cze 2017, 20:50
Helena z Wichrowa

Re: Nabór do sesji — Skarby Hirminy

Postprzez Helena z Wichrowa » 02 lip 2017, 16:06

Helena przyjmie wpierdol na klatę!

Zaloguj  •  Zarejestruj